Bieganie jako ucieczka od problemów (nie tylko programistycznych)

Jeżeli ktoś miałby mnie zapytać o najważniejszą zaletę bieganie, to bez zawahania odpowiedziałbym, że daje ono moc do życia i zdrowie. Dosłownie! Jestem daleki od coachingowych zwrotów, ale naprawdę bieganie otwiera umysł i daje kopa do działania.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego biegam (i pewnie wielu biegaczy również). Bieganie to sposób na tymczasową ucieczkę od problemów (nie tylko programistycznych). Można wtedy porozmawiać ze sobą na różne tematy, a kilometry same się nabijają. Dwie pieczenie na jednym ogniu. 🙂

Przyznam szczerze, że wiele razy udawało mi się rozwiązać problem dzięki bieganiu. Oczywiście samo bieganie nie daje rozwiązania jak na tacy, lecz pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy, przez co możemy patrzeć na nasze sprawy z pewnej odległości i zobaczyć coś, co w przypadku siedzenia i zamulania w domu, byłoby niemożliwe. Jestem typem introwertyka i często bieganie daje mi lepsze rezultaty niż rozmowa z drugim człowiekiem. Bez przesady jednak. Nie mogę też powiedzieć, że jestem osobą zamkniętą. 🙂

Bieganie to też sposób na rozwiązanie problemów programistycznych. Wiele razy udawało mi się rozwiązać problem z kodem podczas godzinnego biegania. Jak tego dokonałem. Po prostu spojrzałem na sytuację z innej perspektywy i voila! Aż przyśpieszyłem tempo, aby jak najszybciej być w domu i przetestować moje rozwiązanie.

Swojego czasu trenowałem również taekwondo. To również jest sport, ale nie pozwala zbytnio skupić się na problemie, gdyż 100% swojego skupienia przerzucasz na swojego przeciwnika i nie ma czasu, aby ogólnie rozmyślać nad życiem. Bieganie za to nadaje się do tego idealnie!

 

Czy bieganie jest dobrą ucieczką od problemów?

Oczywiście nigdy nie należy odwracać się od problemów i uważać, że nie istnieją. Jednakże niektórzy ludzie wolą uciekać w alkohol i narkotyki, także myślę, że jednak to bieganie nie jest takim złym sposobem na radzenie sobie z problemami.

Dzisiejszy artykuł był trochę filozoficzny. Przyznam, że lubię czasem pokontemplować i myślę, że nie był to ostatni wpis na tym blogu w tym klimacie, bo w końcu „Wolnoć Tomku w swoim domku”. 🙂

 

Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

eleven − 4 =