Zgubna magia kursów wideo

Nie ukrywam, że największą skarbnicą wiedzy z zakresu programowania są kursy wideo. Bezpośredni przekaz, życiowe przykłady, interakcja z prowadzącym – to jest to, czego potrzebuję! Jest tylko jeden mankament, o którym chciałbym opowiedzieć.

Tym mankamentem jest… idealność. Rzadko trafiam na kurs, w którym kod nie działa za pierwszym razem. Zawsze prowadzący wybiera najlepszą z możliwych ścieżek, aplikacja jest mega wydajna i ogólnie cud i miód. Problem pojawia się, kiedy wyłącza się taki kurs i trzeba napisać coś samemu. Wtedy tak naprawdę zaczyna się programowanie.

Swojego czasu też tworzyłem kursy wideo i wiem, jak to wygląda po drugiej stronie. Autor kursu nie jest żadnym nadczłowiekiem i też natrafia na wiele trudności, które musi pokonać. Kursant widzi tylko szczyt góry lodowej. Podobnie jak u sportowców. Widzimy ich, gdy wchodzą na podium Igrzysk Olimpijskich, a nie widzimy, jak wylewają setki litrów potu podczas treningu.

 

Czy warto zatem korzystać z kursów wideo?

Absolutnie tak! Mam kilka powodów, dlaczego warto z nich korzystać:

aktualność – po nagraniu kursu, można od razu wrzucić go do sieci. W przypadku wydawania książki należy wysłać go do redakcji, która oczywiście musi ją poprawić. Cały ten proces może trwać kilka miesięcy, co może doprowadzić do zdezaktualizowania części materiałów w książce

praktyczność – kursy wideo zazwyczaj poruszają tematy z praktycznego punktu widzenia. Rzadko widzę suche, teoretyczne przykłady. Zazwyczaj są to case’y wzięte z życia.

cena – uważam, że kursy wideo wyglądają lepiej cenowo niż inne źródła wiedzy. Jest to jednak moja subiektywna opinia i oczywiście nie trzeba się z nią zgadzać

dostępność – kursy wideo nie ważą kilograma i nie zabierają połowy miejsca w plecaku. Można z nich korzystać z każdego miejsca na świecie. Jest to szczególnie przydatne dla osób, które lubią żyć na walizkach

 

Po początkowych gromach nad kursami wideo, przeszedłem do bardziej „różowych” aspektów. Znam wielu przeciwników i zwolenników takiego sposobu nauki. Moją opinię już znacie! 🙂

 

Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 × four =